fot. © ITV Studios Global Distribution Limited / © Banijay

Materiał promocyjny

Nie trzeba jechać do Anglii, żeby poczuć jej klimat. Wystarczy dobry kryminał i wolne popołudnie

W dobrym kryminale morderstwo jest dopiero początkiem. Równie ważne są sekrety, dawne urazy i relacje, które na pozór nie mają nic wspólnego ze zbrodnią. Brytyjskie seriale od lat udowadniają, że do zbudowania napięcia wystarczy mała społeczność, kilka niewygodnych pytań i nieszablonowy detektyw. A jesienią, gdy za oknem pada deszcz, trudno o przyjemniejszy sposób na odpoczynek niż seans pod kocem, z kubkiem ciepłej herbaty w dłoni.

Kamienne domy, zielone łąki i puby, w których wszyscy się znają. Angielska prowincja wygląda jak miejsce, w którym życie płynie niespiesznie, a największym problemem jest deszczowa pogoda. A przynajmniej tak się wydaje. Bo w brytyjskich kryminałach spokój bywa tylko pozorem, a za znajomymi uśmiechami kryją się historie, o których mieszkańcy woleliby nie rozmawiać.

Brytyjskie produkcje mają szczególny dar budowania napięcia. Wystarczy drobny szczegół, niezręczna odpowiedź albo spojrzenie, które trwa o sekundę za długo. A zagadka kryminalna staje się pretekstem do przyjrzenia się ludziom, ich słabościom i wyborom, które nie zawsze da się łatwo usprawiedliwić. Ten klimat doskonale oddają dwa seriale dostępne na antenie FILMBOX+ One.

Nie musi być lubiana, żeby mieć rację

Trencz, kapelusz, praktyczne ubrania i mina, która skutecznie zniechęca do niezobowiązujących pogawędek. Vera Stanhope nie zabiega o sympatię otoczenia. Jest bezpośrednia, uparta i potrafi być trudna we współpracy. Ma jednak coś, czego nie da się zastąpić ani procedurą, ani doświadczeniem: wyjątkową intuicję i umiejętność dostrzegania szczegółów, które nie pasują do pozornie oczywistej wersji wydarzeń.

Brenda Blethyn tworzy w tej roli portret kobiety dalekiej od ideału. Vera popełnia błędy, zmaga się z własnymi słabościami i nie zawsze potrafi budować bliskie relacje. Nie próbuje też za wszelką cenę ukrywać swojego charakteru pod warstwą zawodowej uprzejmości. Jej siła bierze się z niezależności myślenia i gotowości, by zadawać pytania, których inni woleliby uniknąć.

Jednak pod szorstką powierzchownością kryje się przy tym wrażliwość na ludzkie dramaty i świadomość, że za cudzymi decyzjami często stoją doświadczenia, których nie widać na pierwszy rzut oka. Bo Vera wie, że ludzie rzadko mieszczą się w prostych kategoriach winnych i niewinnych.

Oparty na powieściach Ann Cleeves serial "Vera" rozgrywa się w Northumberland i innych zakątkach północno-wschodniej Anglii. Surowe wybrzeża, rozległe przestrzenie i niewielkie miejscowości tworzą scenerię, w której samotność staje się szczególnie odczuwalna. W lokalnych społecznościach przeszłość potrafi ciążyć przez lata, a dawne konflikty wracają w najmniej spodziewanych momentach.

W świecie Very rozwiązanie zagadki nie kończy się więc na wskazaniu sprawcy. Pozostaje jeszcze pytanie, dlaczego ktoś kłamie, czego się boi i jak daleko potrafi się posunąć, by chronić własne tajemnice.

Moduł: Slider Viewbook

1 z 7

Wyrazista bohaterka

Wyrazista bohaterkaBezkompromisowa inspektor Vera Stanhope, dzięki intuicji i uporowi, rozwiązuje nawet najbardziej skomplikowane sprawy kryminalne.

fot. © ITV Studios Global Distribution Limited

Niepowtarzalny klimat

Surowe wybrzeża, wrzosowiska i malownicze zakątki północnej Anglii tworzą wyjątkowe tło dla kryminalnych intryg.

fot. © ITV Studios Global Distribution Limited

Wciągające zagadki kryminalne

Skomplikowane sprawy, intrygujące poszlaki i zaskakujące rozwiązania trzymają widza w napięciu.

fot. © ITV Studios Global Distribution Limited

Tajemnice i nieoczywiste tropy

Każde śledztwo przynosi nowe zagadki, niespodziewane odkrycia i historie skrywające ludzkie emocje.

fot. © ITV Studios Global Distribution Limited

Między sprawiedliwością, a wybaczeniem

W Grantchester zbrodnie mają nieco inną oprawę. Położona niedaleko Cambridge miejscowość zachwyca zielonymi łąkami, rzeką Cam, historyczną architekturą i tradycyjnymi pubami. Serial "Zbrodnie w Grantchester", inspirowany książkami Jamesa Runciego, przenosi widzów do Anglii przełomu lat 50. i 60. XX wieku, pokazując, że nawet w tak malowniczym i pozornie spokojnym miejscu nie brakuje konfliktów, tajemnic i trudnych wyborów.

W centrum wydarzeń znajduje się pastor Will Davenport, grany przez Toma Brittneya. Charyzmatyczny, impulsywny i niepokorny duchowny nie przypomina człowieka, który bez zastrzeżeń podporządkowuje się regułom. Kocha motocykle, angażuje się w problemy mieszkańców, a jego życie uczuciowe i moralne dylematy pokazują napięcie między powołaniem, a osobistymi pragnieniami.

Towarzyszy mu Geordie Keating, doświadczony inspektor o praktycznym podejściu do życia i szorstkim poczuciu humoru. Podczas gdy Will kieruje się intuicją i empatią, Geordie ufa wyłącznie konkretnym dowodom. Choć ich odmienne charaktery prowadzą do sporów, z czasem rodzi się między nimi przyjaźń, równie ważna jak rozwiązywane zagadki kryminalne.

"Zbrodnie w Grantchester" łączą kryminalne tajemnice z opowieściami o miłości, samotności, przyjaźni i trudnych wyborach. Na tle przemian społecznych powojennej Anglii tradycyjne wartości zderzają się z nowymi oczekiwaniami. Nostalgiczna sceneria i brytyjski humor nadają serialowi lekkości, nie odbierając mu głębi. Produkcja skłania do refleksji nad przebaczeniem, ocenianiem innych i tym, czy dobre intencje zawsze prowadzą do właściwych decyzji.

Moduł: Slider Viewbook

1 z 7

Nietypowy duet śledczy

Charyzmatyczny pastor Will Davenport i detektyw Geordie Keating łączą siły, by rozwiązywać tajemnicze zbrodnie.

fot. © Banijay

Urok angielskiej prowincji

Urok angielskiej prowincjiMalownicza wieś Grantchester, zielone łąki i historyczna architektura przenoszą widzów do Anglii lat 50. i 60.

fot. © Banijay

Kryminał pełen emocji

Obok zagadek pojawiają się przyjaźń, romanse, dylematy moralne i osobiste problemy bohaterów.

fot. © Banijay

Kryminał z nutą nostalgii

Połączenie tajemnic, emocji i klimatycznych scenerii sprawia, że serial idealnie nadaje się na spokojne, jesienne popołudnie.

fot. © Banijay

Kto zabił to dopiero początek

W obu serialach zbrodnia staje się punktem wyjścia do opowieści o więziach międzyludzkich, presji otoczenia i sekretach skrywanych przez lata. Choć produkcje różnią się tonem, łączy je umiejętność budowania napięcia i odkrywania nieoczywistych motywów ludzkich zachowań. Rozwiązanie zagadki nie kończy pytań, a prawda potrafi zaskoczyć bardziej niż samo śledztwo. Atutem obu produkcji są również malownicze krajobrazy brytyjskiej prowincji, dopracowane scenografie i kostiumy oraz charakterystyczny, niekiedy przewrotny humor.

"Vera" przypadnie do gustu miłośnikom surowych, atmosferycznych śledztw, natomiast "Zbrodnie w Grantchester" zainteresują widzów szukających kryminału z większą dawką ciepła, nostalgii i relacji międzyludzkich. Oba seriale można oglądać na antenie FILMBOX+ One w ramach pasma "Angielskie kryminały na jesienne popołudnia". "Vera" emitowana jest od poniedziałku do piątku o godz. 17:05, a "Zbrodnie w Grantchester" – od poniedziałku do piątku o godz. 18:55. Premiera odcinków od piątego sezonu "Zbrodni w Grantchester" zaplanowana jest na 2 listopada.

To doskonała okazja, by bez pakowania walizek, z ciepłym kocem na ramionach i kubkiem gorącej herbaty w dłoni, przenieść się w jesienne popołudnia do Anglii i zanurzyć w historiach, w których za malowniczymi widokami kryją się mroczne tajemnice. Niezależnie od wyboru na widzów czekają zagadki, które wciągają nie tylko pytaniem "kto?", lecz także "dlaczego?". Bo czasem to właśnie ludzkie sekrety okazują się najciekawszą częścią kryminalnej opowieści.

Materiał promocyjny marki FILMBOX+ One.

reklama